środa, 23 grudnia 2015

Nie patrz na innych


Nie zwracaj uwagi na słowa innych. To twoje życie. 

              Idziesz ulicą i zastanawiasz sobie, co w głowach mają teraz inni. Uświadamiasz sobie, że nie ułożyłaś włosów i ..." OOOH, ta dziewczyna pewnie sobie pomyślała o mnie jak o nieumiejącej się uczesać idiotce!!". I nagle zauważasz, że na bluzce jest plamka, spodnie nie podkreślają twoich nóg, przesadziłaś z obcasami i jesteś wyższa od połowy mijanych chłopaków, a ta apaszka w żadnym calu nie pasuje do całego outfitu. Do głowy przychodzi ci mnóstwo słów krytyki, które rzekomo myślą mijający cię ludzie. 

             Jesteś w parku, w centrum miasta. Przed tobą jest sztaluga z kartką papieru, w ręku trzymasz ołówek. Uważasz, że rysowanie wychodzi ci świetnie i robisz to z czystej miłości do sztuki. Nikt ci nie każe, jesteś w swoim żywiole, już prawie koniec pracy, zostało tylko cieniowanie, aż podchodzi do ciebie kilku kolegów z klasy. Patrzą na ciebie i cię wyśmiewają. "Przecież ty masz dwie lewe ręce, co ty, myślisz że umiesz rysować? Nie żartuj sobie nawet!" Z oczu lecą ci łzy. Składasz sztalugę, ołówki, kartkę wyrzucasz do kosza i idziesz do domu. 

            Pokaz. Taniec współczesny to twoja jedyna i największa pasja. Jesteś w liceum artystycznym, szkolisz się na choreografa, chcesz występować na deskach teatrów. Wiesz, że nie masz ze sportem żadnych problemów. Po prostu jesteś do tego stworzony. Wchodzisz na scenę, widzisz mnóstwo znajomych, tańczysz najlepiej jak potrafisz, kończysz, kłaniasz się, owacje od publiczności. Czujesz się wspaniale. Pod scenę podchodzi kilku kolegów. "Robisz z siebie debila, weź przestań tarzać się po tej podłodze". Bum, cios w serce. Idziesz do domu, zamykasz się w pokoju. Myślisz, czy to naprawdę ma sens. 

        Teraz pojawia się pytanie: a gdybyśmy nie słuchali ludzi? Odpowiedź jest prosta.
Mielibyśmy gdzieś, jak wyglądamy i co myślą inni. Czy ty oceniasz przechodniów mijanych na ulicy? Raczej nie. Więc po co oni mieliby oceniać ciebie? Prawdopodobnie już ich nie spotkasz.
Skończylibyśmy rysunek, oprawili w antyramę i powiesili razem z innymi. I za każdym razem, kiedy przechodzilibyśmy obok niego, myślelibyśmy, jacy świetni w tym jesteśmy. 
Wrócilibyśmy na salę taneczną i ćwiczyli dalej. Bo co marni koledzy z bloku wiedzą o tym, czym jest taniec? 

     Tak naprawdę, jeśli zwracamy uwagę na cudze opinie, to nigdy nie dojdziemy do perfekcji. Takie są kryteria sukcesu. Jeżeli chcemy być w czymś dobrzy i żyć sobie z podniesiona głową i całkowitą pewnością siebie, to zajdziemy daleko. Bo ludzie zawsze będą chcieli nas pogrążyć, dlatego będą nas krytykować. A my z tą krytyką musimy nauczyć się żyć i wejść w wprawę w ignorowaniu jej. 
          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz