poniedziałek, 9 listopada 2015

Wszystko przeminie


Życie nie trwa wiecznie, nauczmy się z niego korzystać. 


Wszystko przeminie. Każda cudowna chwila, jakiej doświadczamy, w końcu się ulotni. Zostaną wspomnienia, zdjęcia, filmy, stare rozmowy... 

Pamiętasz dzieciństwo? Obok ciebie mieszkał ktoś, z kim mogłeś wyjść rano na podwórze, pójść do niego na obiad, żeby nie tracić żadnej cennej minuty z nim, a do domu przyjść wieczorem, uśmiechając się niesamowicie szeroko.  Wszystko było idealne. Naszymi problemami było to, czy Kamil może dzisiaj z nami się pobawić i czy mama włączy wieczorynkę. 

Popatrz na siebie teraz. Dużo się zmieniło, prawda?  Już nie jest tak kolorowo, a co za tym idzie, nie korzystamy z życia tak, jak kiedyś. Przestały nas cieszyć drobnostki. Mamy problemy, o których nie śni się naszym rodzicom. 

Lizaki zamieniły się na papierosy. Słodkie dziewczynki stały się dziwkami. Odrabianie prac domowych umarło śmiercią naturalną, a telefony są  na lekcjach częściej niż książki. Pepsi zmieniło się w wódkę, a rowery w drogie samochody. Niewinne pocałunki za blokiem zmieniły się w dziki seks przy otwartych drzwiach do pokoju. Pamiętasz, kiedy zabezpieczać się znaczyło zakładać kask do jazdy na rolkach? Kiedy najgorszą rzeczą, jaką można było usłyszeć od chłopaka, to to, ze jest się głupim. Ramiona taty były najwyższym i najbezpieczniejszym miejscem na Ziemi, a mama była największym bohaterem. Naszymi największymi wrogami było nasze rodzeństwo. Wojna oznaczała tylko grę karcianą. Nie rozumieliśmy, że można kogoś naprawdę nienawidzić. W wyścigach chodziły tylko o to, kto pobiegnie szybciej. Kiedy wkładanie spódniczki nie oznaczało, że jesteś pindą. Narkotykami było lekarstwo na kaszel, a zioło to pietruszka którą mama wrzucała do zupy. Największy ból jaki czuliśmy, to zdarte kolana. A pożegnania znaczyły tylko "do zobaczenia jutro", nie "na tamtym świecie". 

Życie przemija. Przeszłość do nas nie wróci, choćbyśmy nie wiem jak się starali. Ale zawsze możemy odwrócić stan rzeczy. Możemy zmieniać rzeczywistość w swoim własnym małym świecie.

Czasem zostaje nam tylko wracanie do starych rozmów, do postów na tumblr. Czasem, robiąc porządki w komputerze, znajdujemy zdjęcia, o których istnieniu dawno zapomnieliśmy. Może czasem spotykamy też osobę, z którą spędziliśmy połowę dzieciństwa, a dzisiaj ze sobą nie rozmawiamy.  

Zadbajmy o wspomnienia. Skoro czas mija, życie leci... To przynajmniej starajmy się robić tak, żeby po kilku latach wziąć do ręki album i pomyśleć "cholera, to były wspaniałe lata." 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz