środa, 4 listopada 2015

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna...


Ale czy pośpiech jest dobry?
Idziesz ulicą.
Znów się spieszysz.
Mijasz setki osób.
Wszyscy się spieszą.
Nikt się nie zatrzyma, by pogadać.
Znikają za kolejnym zakrętem. I za kolejnym. I kolejnym....

Od dawna miałam gdzieś z tyłu głowy takie myśli. Dlaczego ja, kiedy idę sobie spokojnie po mieście i niczym się nie przejmuję, nie mam z kim pogadać, bo każdemu się gdzieś spieszy? To przecież śmieszne. Po cóż tak gonić? Budynki nie uciekną, nie mają nóg.

Ale czas ucieknie.

W końcu ja też zaczęłam się spieszyć. Spojrzałam na zegarek i uświadomiłam sobie, że zaraz zamkną sklep i nie zdążę kupić prezentu na urodziny mamy. A później, że jeśli zaraz nie przyśpieszę, stracę cenne minuty treningu na pustej sali tanecznej. Że mój chłopak znowu będzie na mnie czekał. Że autobus mi ucieknie...

Żyj chwilą.

Stań i zastanów się, jak wygląda twoje życie. Nie masz na nic czasu, prawda? Szkoła, praca, pasja, rodzina... Musimy to zmienić. Pośpiech jest i zawsze będzie nam towarzyszył. Najważniejsze w nim jest to, żeby od czasu do czasu się zatrzymać. Odetchnąć. Spojrzeć na świat dookoła siebie i zauważyć, jaki jest on piękny. Uśmiechnąć się do znienawidzonej sąsiadki i życzyć jej rano miłego dnia. Żyć chwilą, żeby nam nie umknęła.

Bo w końcu niem się obejrzymy, cudowne chwile miną. A wtedy dotrze do nas, że ich nie dostrzegliśmy.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz