Ale czy pośpiech jest dobry?
Idziesz ulicą.Znów się spieszysz.
Mijasz setki osób.
Wszyscy się spieszą.
Nikt się nie zatrzyma, by pogadać.
Znikają za kolejnym zakrętem. I za kolejnym. I kolejnym....
Od dawna miałam gdzieś z tyłu głowy takie myśli. Dlaczego ja, kiedy idę sobie spokojnie po mieście i niczym się nie przejmuję, nie mam z kim pogadać, bo każdemu się gdzieś spieszy? To przecież śmieszne. Po cóż tak gonić? Budynki nie uciekną, nie mają nóg.
Ale czas ucieknie.
W końcu ja też zaczęłam się spieszyć. Spojrzałam na zegarek i uświadomiłam sobie, że zaraz zamkną sklep i nie zdążę kupić prezentu na urodziny mamy. A później, że jeśli zaraz nie przyśpieszę, stracę cenne minuty treningu na pustej sali tanecznej. Że mój chłopak znowu będzie na mnie czekał. Że autobus mi ucieknie...
Żyj chwilą.
Stań i zastanów się, jak wygląda twoje życie. Nie masz na nic czasu, prawda? Szkoła, praca, pasja, rodzina... Musimy to zmienić. Pośpiech jest i zawsze będzie nam towarzyszył. Najważniejsze w nim jest to, żeby od czasu do czasu się zatrzymać. Odetchnąć. Spojrzeć na świat dookoła siebie i zauważyć, jaki jest on piękny. Uśmiechnąć się do znienawidzonej sąsiadki i życzyć jej rano miłego dnia. Żyć chwilą, żeby nam nie umknęła.
Bo w końcu niem się obejrzymy, cudowne chwile miną. A wtedy dotrze do nas, że ich nie dostrzegliśmy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz