piątek, 23 października 2015
Szkoła jako instytucja mącąca nam w głowach
Każdy z nas jest inny. Niektórzy myślą tylko o skończeniu szkoły, pójściu na studia, znalezieniu pracy. Prosty plan.
Jesteśmy też my. My, którzy mamy w naszym życiu coś, o co trzeba walczyć. Co trzeba pogodzić z nauką. Co nie przychodzi na zawołanie. My, których drogi są tak zawiłe, że aż robi się nam niedobrze, kiedy trzeba je przejść. My, którzy mamy pasję.
Pasja. Zwykłe słowo, dobrze wszystkim znane. Coś, co kochamy i żyjemy tym. Pasja. Piękne słowo. Niestety, często nie umie połączyć się ze słowem "nauka". Tak często brakuje nam czasu na cokolwiek innego poza nauką. Zamykamy się w samotności w pokoju, siadamy do książek. Nie znajdujemy kilku minut żeby wyjść do przyjaciół, bo chcemy mieć najlepszą średnią w klasie. Startujemy w konkursach, robimy projekty... Żeby być najlepszymi. I zaniedbujemy śpiew, rysowanie, taniec, deskę... Szkoła jest najważniejsza.
Tak naprawdę, jeśli masz coś co kochasz, jeżeli chcesz poświęcać temu każda wolną chwilę, to postaw to ponad naukę.Nie zrozum mnie źle, nie mówię, że masz olać szkołę. Po prostu nie staraj się być najlepszy, mieć najwyższą średnią. Nie musisz być pierwszy w klasie, możesz być też piąty. Bo co ci da bycie na pierwszym miejscu? Uśmiechniesz się chociaż jak się o tym dowiesz? Poważnie. Później, w pracy, nikt nie zapyta cię, jakie miałeś oceny na świadectwie. Nic mu do tego. Zapyta cię, co robiłeś całe życie, aby teraz zostać tym kim chcesz być - tancerzem, malarzem, piosenkarzem.
Skup się na pasji. Ona jest najważniejsza, jeśli wiążesz z tym swoją przyszłość.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz