czwartek, 15 października 2015

Bo homo nie zasługują na szacunek.


                                             I znów społeczeństwo zmusza mnie do tego tematu. Dlaczego? 



Do tego posta przygotowywałam się długo. Przebrnęłam przez ogrom materiałów psychologicznych, dotarłam na kres YouTuba, rozmawiałam z mnóstwem osób. Nie sposób zmieścić moich wszystkich myśli na ten temat w jednym poście. Czyją trzymam stronę? Zależy. Zależy od tego, czy patrzę na to jak psycholog, czy jak człowiek. I naprawdę nie wiem, która strona jest słuszniejsza. 

Seksualne darmozjady, geje, lesbijki... A nie ludzie

W każdej kwestii staram się obierać dwa spojrzenia na sytuację. Psychologia odgrywa ostatnio w moim życiu dużą rolę, pozwala mi patrzeć na niektóre sprawy zupełnie inaczej niż wcześniej.
O homoseksualizmie jest głośno od dłuższego czasu, bo w Polsce staje się on coraz częściej akceptowany.  Ale żeby nie było zbyt pięknie, to nie przez wszystkich.
"Homoseksualiści kojarzą mi się z osobami, którym zależy tylko na seksie."
"Głupota" - pomyślałam, kiedy mój chłopak powiedział powyższe słowa.- "Przecież oni też potrzebują miłości!" Ile w tym prawdy? Sprawdziłam to. I, cholera, on ma rację. Kuba Janiszewski, który otwarcie przyznał się do swojej orientacji, głośno mówi o tym, że gejom chodzi w dużej mierze tylko o seks. Jakie są przyczyny? Nie wiem. Ale się dowiem. 

Niestety, wielu uczniów słucha na lekcjach religii o tym, że odmienna orientacja jest zła. Bo w końcu najważniejsze zdanie ma...
...KOŚCIÓŁ.
" Dla mnie to jest dziwne, bo przecież Bóg stworzył mężczyznę i kobietę, żeby się wzajemnie uzupełniali. Ale to nie moje życie i nie moje sumienie, tylko ich." 

Spojrzenie czysto religijne. Ok, wiemy, Bóg stworzył faceta i kobietę po to, żeby się hajtali, dokonywali aktu seksualnego tak raz na trzy godziny i przez to płodzili potrzebne do przetrwania gatunku potomstwo. Są geje - nie ma potomstwa. Czaję. Kościół potępia. Ale skoro Kościół potępia, to jak wypowie się o ostatniej akcji z księdzem-gejem? Nie akceptuję odpowiedzi "ludzie popełniają błędy".
PSYCHOLOGIA.

Według psychologów, homoseksualizm to choroba. Zaburzenia o podstawie seksualnej. Nienaturalność. Badania wychodzą naprawdę niekorzystnie dla homo. I kurde, to przykre, ale tu się z tym zgadzam. U niektórych zrodził się błędny obraz ludzi innej orientacji, jako pokrzywdzonych przez społeczeństwo, odtrąconych, wyśmiewanych, bezbronnych. Otóż nie. 
Z nimi tak to jest, że sami prowokują ludzi to wyśmiewania się z nich, po to, żeby potem móc uchodzić za pokrzywdzonych.
Mają na koncie 8 razy więcej zbrodni seksualnych i 3 razy więcej zbrodni nie-seksualnych niż osoby hetero.
Są bardziej agresywni, skorzy do samobójstw i zabójstw.
Wniosek? Tak, popieram twierdzenie homoseksualizm=choroba. Ale myślę, że tej choroby nie wolno leczyć. Bo patrzę na to jak....


...CZŁOWIEK.

Bo tak serio, to mam gdzieś to, kto z kim sypia. Nie moja sprawa, ja tam wolę mieć w łóżku faceta, a że jakaś laska woli mieć kobietę, to nic mi do tego. Każdy z nas jest inny, każdy ma swoje upodobania. My powinniśmy to zaakceptować, bo im życia nie polepszymy. Po cóż w poradniach psychologicznych i psychiatrycznych oddziały do leczenia homoseksualizmu? Po cóż próby "nawrócenia" ich na tą pseudo dobrą stronę? Tutaj nie ma podziału na dobre i złe.
Jeżeli między dwojgiem ludzi jest miłość - niech w niej trwają. 
Każdy jest panem własnego losu. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz