Kto w ogóle czyta teraz książki? Hello, mamy XXI wiek, teraz są filmy i audiobooki. Lepiej jest siedzieć na kompie, albo oglądać How I Met Your Mother na Comedy Central. Mamy wakacje, człowieku, jeszcze miałabym w książkach siedzieć? Może Sienkiewicza czytać? Nie żartuj sobie.
Ok, przyznam się, nie umiem udawać przeciwniczki książek.
Tym razem przekonam Was do książek, zobaczycie.
...
Okey, tylko spróbuję.
Zalety czytania książek:
1. Książki są treningiem dla wyobraźni.Bo w końcu żaden film nie pozwoli nam się tak pochłonąć jak książka. Możemy sobie wszystko wymodelować, nie mamy nic narzuconego, dla jednej osoby główny bohater może wyglądać jak Johny Depp, a dla innej jak Justin Bieber. Mamy pole do popisu w dziale "fantazja".
2. Są oderwaniem od rzeczywistości.
Jestem tego najlepszym przykładem. Kocham ten moment kiedy zaczynam czytać... I z sali lekcyjnej albo z zatłoczonej ulicy przenoszę się do Śródziemia, Hogwartu, ciepłego domku z kominkiem, starożytnego Rzymu, whatever. Staję się kimś innym, Tolkienowskim hobbitem, Rowlingowską czarodziejką, czy Greenową Hazel. Nagle reakcje zobojętniania soli stają się inną, nudniejszą rzeczywistością. ( Grozi a) wyrzuceniem z lekcji chemii, b) potrąceniem przez samochód).
3.Wzbogacają słownictwo.
Nagle możemy zabłysnąć znajomością słów, o których istnieniu nie wiedziała połowa ludzkości.
Chyba że czytamy fantastykę.
Wtedy znajdujemy mnóstwo nowych tekstów na zgaszenie wkurzających znajomych.
Czytanie książek to życie życiem, które wymyślił ktoś inny.
4. Uczą działania. Nie tylko właściwego.
Wśród znienawidzonych lektur szkolnych często możemy znaleźć motyw, który jasno wyjaśnia nam co jest dobre co złe.
Dlatego ich nienawidzę.
Książki spoza kanonu(tak, jest takie słowo. patrz: punkt 3.) lektur, często uczą dużo lepiej, jeżeli umie się odczytać ich sens. Nie pokazują nam jasno i klarownie wielkimi literami " Patrz! Tak nie wolno, to jest złe!" Przedstawiają nam sytuację. Nie oceniają. Sami mamy stwierdzić, czy robią dobrze, czy źle. Takie książki są najlepsze.
5. Piszesz dużo lepiej.
Jedni rodzą się z darem pisania wspaniałych tekstów. Inni nie. W tym ja. W podstawówce pisałam okropnie. Okropnie. Aż zaczęłam czytać mnóstwo książek. I z roku na rok moja ocena z polaka rosła. To działa, naprawdę. Chcesz dobrze pisać ? - czytaj ;)
6. Odnajdujesz swoje życie na zapisanych stronach.
Kiedy sięgnęłam po jedną z moich najukochańszych książek i zaczęłam czytać, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ktoś wplótł tam moją biografię. "Kurde, przecież mam tak samo!". Czasem człowiek może się zdziwić, ile siebie tak naprawdę możemy znaleźć na tych dziwnych stronicach.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz