poniedziałek, 21 września 2015

Cięcie się.


Chociażby nie wiem co się działo.

Idą i patrzą.
Patrzą ci na ręce.
Patrzą na blizny, które się nie zagoiły.
Potem patrzą ci w oczy.
Chcą sprawdzić, dlaczego to robisz. Może w nich znajdą rozwiązanie. W końcu spojrzenie mówi najwięcej. Może zobaczą gdzieś w głębi nich to, przez co przechodzisz. To, jak bardzo jest źle, jak bardzo masz dość, jak bardzo sobie nie radzisz.


Cięcie się.

Na pewno wielu z Was zastanawia się, dlaczego ludzie to robią. Jakie muszą mieć problemy, ze posuwają się do czegoś takiego? Przecież okaleczanie się to wcale nie jest jedyny sposób na pokonanie problemów...
Nie proszę państwa, to nie prawda. Czasem jest. Jeśli nie umie się szukać. 

Tylko że tak wiele osób nie potrafi dostrzec, że jedyny sposób wcale nie jest doskonały. Że trzeba szukać dalej, a nie zrobić pierwsze, co przyjdzie nam do głowy pod wpływem emocji.

Uspokój się. Oczyść umysł. Przestań płakać. Zanim sięgniesz po ostrze, przemyśl to dwa razy. Możesz mi uwierzyć, że nie jest fajnie mieć potem blizny, które każdy może zobaczyć, z których może czytać twoją przeszłość. Po jakimś czasie uświadomisz sobie, że ich nienawidzisz. Nie masz ochoty patrzeć się na nie za każdym razem jak się przebierasz. Że masz dość spojrzeń ludzi. 

Poważnie zastanów się, zanim to zrobisz. Spójrz na swoją przyszłość i poszukaj innego rozwiązania. Da się. Uwierz. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz